sobota, 22 kwietnia 2017

SHOPPING OR SURPRISE - CO POMOGŁO PRZETRWAĆ EGZAMINY??


Witam! Jak po trzech dniach wielkich męczarni? Jak poszedł Wam egzamin życia? Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Z tych części, których najbardziej się bałam, jestem najbardziej spokojna. Przyznam, że te trzy dni do najłatwiejszych nie należał. Stres buzował w całym ciele. Przed historią było mi nawet niedobrze. Nie mogłam nic przełknąć. Wszystko podchodziło mi pod gardło. W drugim dniu pojechałam z rodzicami do sklepu, gdzie zupełnie zapomniałam o całym stresie. Najpierw znalazłam cudowną koszulkę z dziurami na ramionach i haftowaną koronką - moje marzenie. Koncert życzeń jednak nie miał końca. Szukałam mom jeansów. Na internecie i w sieciówkach ceny robiły z mózgu tarcze, w którą strzela się z pistoletu. W zwykłym, miejscowym sklepie znalazłam takie (nawet ładniejsze) za 45 zł. Powiedzcie, czy to nie była okazja życia? Co prawda muszę kupić do nich czarny pasek, bo są lekko za szerokie w pasie i lekko spadają. Po udanych zakupach wróciłam do domu. Wtedy stres znowu mnie ogarnął, nie miałam nawet siły się uczyć. Rano, cała jak buraczek, pojechałam do szkoły w butach takich, że mogłam się przewrócić. Nagle cały stres odpłynął. Domyślacie się dlaczego? Mój chłopak chciał mnie wesprzeć, więc specjalnie dla mnie wstał o 6:30 i przejechał 9 km na rowerze. W trakcie przerwy wspierał mnie i był ze mną, a w trakcie pisania przetrzymywaliśmy go w szatni. Pomógł mi się odstresować wielkim przytuleniem. Lepszego chłopaka nie mogłam sobie wymarzyć. Dziękuję Oskar, że ze mną jesteś! A u Was jak z egzaminami? Co napisaliście najlepiej? Sprawdziliście odpowiedzi w internecie?


wtorek, 11 kwietnia 2017

OLD JEANS NEW DIAMONDS


Co tam u Was słychać? Jak samopoczucie? U mnie wszystko uspokaja się małymi kroczkami. Presja przed egzaminami mnie zżera od środka. Jutro jest ostatni dzień szkoły i nie muszę się nic uczyć - marzenie. Jednak w tym poście nie chodzi o zanudzanie Was moją szkołą. W takim razie o czym będziemy plotkować? Ahh tak!! Porozmawiamy o moim spontanicznym i szybkim błędzie (?). Nie wiem, czy wiecie, ale nie lubię, gdy spodnie nie są... emm... za mało luźne lub za mało obcisłe. Po prostu nie są normalne. Te spodnie właśnie takie były. Pojechałam w tygodniu do miasta  na drobne zakupy. Zobaczyłam tam, na białym wieszaku, piękne boyfriendy, które kosztowały 140 zł. Dla dziewczyny, której oszczędności już powoli się kończą, to nie jest mała sumka. Wtedy lampka w sklepie zaświeciła mi nad głową. Oczywiście opuściłam owy sklep w pogoni za pysznym i zarazem niezdrowym kebabem. W weekend na snapie grupowym pokazałam, jak zepsułam swój dobytek. Zrobiłam trzy dziury w jeansach i zaczęłam je szarpać pęsetą. Niestety tym sposobem drobna pustka stała się brzydkim rozdarciem od dołu do góry. Na co wpadła głupiutka Klaudia? Młoda blondyneczka niechlujnie i przesadnie zszywała niedoskonałości w ramach naprawy oraz ,,lepszego'' wyglądu ,,boyfriendów". Podobają Wam się moje diamenciki?
Tak poza tematem... Zauważyłam, że mój aparat jest już tak popsuty, że zdjęcia wyglądają po prostu okropnie. Wstyd mi dodawać fotografie takiej jakości, ale nic na to nie poradzę. Przez to ciężko mi często pisać posty, bo niektóre zdjęcia mnie po prostu irytują. Nie wiem, czy ktoś z Was miał kiedyś tak samo. W każdym razie to jest sprawa niezbyt istotna. Wszystkim moim kochanym czytelnikom życzę szczęśliwych świąt i spędzenia ich w miłym gronie i cieple rodzinnym. Dziękuję za 100 obserwacji!! To mnie bardzo zmotywowało! Wesołych Świąt!!!

BLUZA - H&M | T-SHIRT - CROPP | SPODNIE - ONLY

wtorek, 21 marca 2017

KIGURUMI PANTHER


Witam Was po długiej przerwie. Ostatnio nie byłam w stanie napisać jakiegokolwiek posta. Zdjęcia wydawały się złe plus mam teraz dużo przygotowań do egzaminu. Słabo... Jednakże już jestem i przyszłam Was zarazić kolejną stykówką, która od ponad roku dalej jest w modzie. Na zdjęciach widać moje kigurumi. Słodkie prawda? Dzisiaj w mojej szkole kreatywnie obchodziliśmy pierwszy dzień wiosny. Większość dziewczyn z mojej klasy ubrało właśnie takie piżamki. Chciałam wykazać się większym artyzmem i zrobić coś szalonego i pracochłonnego. Na zdjęciach można spostrzec mój make-up, który przećwiczyłam dzień wcześniej. W rzeczywistości twarz była bardziej pocieniowana brązowymi cieniami. Szkoda, że jakość mojego aparatu psuje wszystkie piękne chwile i wychwytuje tylko proste kawałki stron, zamiast czytać między wierszami. Uroku stylizacji dodają duże, urocze kapcie. Nie mam zielonego pojęcia od jakiego zwierzęcia one są. W każdym razie pasują do większości kigurumi, gdyż panterka (ja) i krowa (koleżanka) miałyśmy identyczne "łapki". Po akademii, która swoją drogą została przygotowana beznadziejnie, nagradzali najlepiej przebranych. Znalazłam się w tej gromadce zwycięzców! Kolejna czekolada do pochłonięcia!
Jeśli jest Wam często zimno, a macie dość ciągłego przykrywania się kocem, koniecznie kupcie takie cudeńko!! Naprawdę polecam. Od teraz możecie mnie nazywać Panterką. Przyzwyczaiłam się już do takiego przezwiska. Piszcie mi, co myślicie o moim kigurumi i makijażu. Dziękuję za przeczytanie posta.


niedziela, 26 lutego 2017

I AM GOING TO...


Tytuł posta brzmi ,,Zamierzam...", więc o co w tym chodzi? Chcę Wam opisać tutaj swoje zamiary. Kiedyś, chyba w 1 klasie gimnazjum ustaliłam sobie, że wyrzucę wszystkie ubrania, które są dziecinne, czyli np. kolorowe, jaskrawe leginsy. Teraz mam inne postanowienia. Chcę zrobić coś, żeby być bardziej dojrzałą osobą i na taką wyglądać. Może z pierwszego punktu widzenia wyglądam na dość pokręconą osobę, ale w głębi duszy jestem dojrzała. Tak naprawdę od tej lepszej strony zna mnie tylko mój chłopak. Co zrobić, żeby reszta świata też to dostrzegła? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wiem tylko tyle, że chcę zacząć od wyglądu. Chcę, żeby postrzegano mnie jako starszą, ale bez efektu farby Dulux na twarzy. Nie wiem, może jakieś dodatki mi w tym pomogą. Jeśli chodzi o ubrania, chcę napełnić szafę kilkoma perełkami, których jeszcze nie udało mi się kupić. Chcę, aby na wieszakach wisiało troszkę więcej czarnego, białego i jeansowego. Dlaczego? To są po prostu takie podstawowe barwy. Chcę zainwestować również w kilka lub chociaż jeden choker, ale takie, które nie będą wulgarne. Zapuścić paznokcie lub kupić bezbarwne tipsy i pomalować na nudziakowy kolor. Nie sądzę, że znajdę tipsy na moje rączki, gdyż są drobne. Marne szanse, że będę miała swoje, iż chyba przestały mi rosnąć. Dziwne. W każdym razie... Jeśli macie jakieś pomysły, to koniecznie piszcie mi wszystkie wasze sposoby w komentarzach! To jest dla mnie naprawdę ważna sprawa. Chcę zmienić swój wizerunek, zanim już za kilka miesięcy pójdę do liceum. Podsumowując... ,,Zamierzam.. się zmienić, żeby być bardziej dojrzałą osobą nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz."




BLUZA - CROPP

piątek, 17 lutego 2017

YOU SHOULD CHANGE THE VIEW OF THE WORLD


Czasem zastanawiamy się nad zmianą w swoim życiu. Pragniemy dotknąć i zobaczyć nowe rzeczy, miejsca. Jednak niełatwo jest przezwyciężyć swoją codzienną rutynę i z szarości przejść w wiosenne barwy. Ciągle w naszych sercach tkwi bryła lodu, która nie myśli się roztopić. Wszędzie jeszcze zlodowacenia i krajobrazy z widoku psa. Czy warto coś w życiu zmienić? Każdy ma swoje zdanie. Zimowe miesiące dobiegają już końca, ale zostają pozostałości. Chcemy zmian? Pewnie każdy pragnie już wyjść z rutyny ubierania na stopy kilku par skarpet. Przyznaję, że dzisiaj moje palce nie były jak kostki lodu. Można powiedzieć, że naturalne znieczulenie powoli się z nami żegna. Już nie jest mi zimno w dłonie, gdy po ośmiu godzinach szkoły idę z kolegami do sklepu i dłuższy czas trzymam puszkę pepsi. Tak, to bardzo zdrowe dla moich zębów. Chciałabym dodać, że po raz pierwszy w jakimś płaszczu poczułam się jak księżniczka. Jednak po zrobieniu sesji Kopciuszek gubi swój pantofelek, wszystkie czary blakną, a piękna dziewka staje się brzydkim kaczątkiem. Tak to czasami bywa. Te ostatnie zdania nie miały na celu nikogo obrazić, lecz pokazać mój życiorys. Rzeczywistość bywa nudna oraz czasem troszkę irytująca, ale niewiele trzeba, aby kolor czarny widzieć jako czerwony.


PŁASZCZ - Amisu | KOSZULKA - H&M