poniedziałek, 31 października 2016

HALLOWEEN MAKE-UP

Jaki dziś jest dzień? Ktoś może wie? Tak, to 31 października, czyli Halloween. U nas w Polsce niby się tego nie obchodzi, bo to pogański zwyczaj czy jakoś tak. Żałuję, że w mojej małej miejscowości nie świętuje się tego. Gdybym mieszkała w USA to już bym była w drodze po kostium i przygotowywałabym się na zbieranie cukierków. To jest dziwny i wyjątkowy dzień, dlatego powinno się go świętować. Dużo osób w Polsce jakoś interesuje się tym dniem i ma takie samo zdanie jak ja. Widziałam dużo makijaży na Instagramie i wszystkie były bardzo kreatywne. Sama chciałam stworzyć coś własnego. Powstrzymała mnie jednak moja kosmetyczka, gdyż stawiam bardziej na naturalność. Brakowało mi potrzebnych mazideł. Wtedy właśnie przyszedł mi do głowy pomysł, żeby wziąć wszystko co mam i zrobić to, co przyjdzie mi do głowy. Ogólnie wygląda to jakby ktoś mnie pobił, a zdjęcie skorygowało te czerwone lekko siwe ślady. Mam nadzieję, że przy tej obróbce nie wygląda to tak źle. Malowaliście się na Halloween? Obchodzicie w ogóle to ,,pogańskie" święto? Napiszcie w komentarzach. Dziękuję za tyle komentarzy pod ostatnim postem i tak dużą ilość wyświetleń, która osiągnęła już ponad 2 tyś. To bardzo motywuje! Thank you!

środa, 26 października 2016

PO CO BYĆ FIT? PRZECIEŻ JESTEŚ CHUDA!

Dobre pytanie prawda? Wszyscy Wam mówią nam, że jesteśmy chude, czyli rodzice, znajomi, chłopak, czy też nauczyciele. A my co? Zazwyczaj nie zgadzamy się z opinią innych. Uważamy, iż przydałoby się zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Czym to jest spowodowane? Są osoby, które mają zamiar ćwiczyć, bo mają drobne niedoskonałości, o których tylko ona wie. Wszyscy myślą, że jest chuda, jak patyk, a opisywana osoba zastanawia się nad odchudzaniem, bo nie podoba się jej np. brzuch. Nie jest płaski. Uda są idealne według innych, a ten ideał zakrywa się pod leginsami, żeby wszystko ukrywać. To nie jest takie proste. Jakaś osoba może wydawać się idealna, ale tak naprawdę nie musi nią być. Każdy ma jakieś kompleksy, ale odnosząc się do poprzedniego posta, trzeba to zaakceptować. Jednak kiedy nie umiesz się tym nie przejmować, to zrób coś z tym. Jeśli nie jesteś fit, a chcesz taka być, to co ci szkodzi? Odżywiaj się zdrowo, jedz 5 posiłków w ciągu dnia, pij dużo wody mineralnej, ogranicz do minimum spożycie cukru i soli, uprawiaj ulubiony sport. Tyle wystarczy, by być fit. Reszta rzeczy o głodówkach i innych rzeczach tego typu to mit! To już koniec tego posta. Mam nadzieję, że uświadomił Wam kilka drobiazgów. Dziękuję za ostatnie komentarze! Bardzo miło się je czytało. Cieszę się również z przybywających obserwacji. To duża motywacja do dalszego pisania. Teraz myślę tylko o blogowaniu i ciężko skupić mi się na szkole - powiedziała jednym oddechem lekko bełkocząc.


poniedziałek, 24 października 2016

ZAAKCEPTUJ SWOJE WADY - JESTEŚ IDEALNA

U chłopaków rzadko zdarza się, żeby narzekali na swój wygląd. Nie przejmują się nim tak, jak dziewczyny. Ciągle krytykują wagę, uda, twarz (w tym trądzik), włosy, biust, pupę, wzrost i inne. Uważają, że są brzydkie, a tak naprawdę wyglądają jak księżniczki.  Są też takie, które urodą nie grzeszą. No i co z tego? To my mamy czuć się piękni. Samoakceptacja jest najważniejsza. Każdy ma wady. Ja osobiście narzekam na swój wzrost, ponieważ mam tylko 161 cm. Jestem niska. Nie lubię tego w sobie, ale przynajmniej niskie dziewczyny mają lepiej u chłopaków. Małe jest piękne - pocieszające. Są jednak takie rzeczy, których się wstydzimy i inni śmieją się z tego. Sama tak miałam, ale zaakceptowałam to. Nie chodzi o wzrost niestety. Tak się składa, iż na tą chwilę mojego jednego zęba ma wróżka zębuszka gdzieś daleko wśród gwiazd na niebie. Wypadł mi podczas pobytu w Szwecji w wakacje. Pierwszego dnia w szkole wszyscy się śmiali i dziwili. Według innych w 3 gimnazjum nie może wypaść mleczak. To ich opinia. Ja zaakceptowałam to, że na zdjęciach nie mogę uśmiechać się tak naturalnie z zębami. Wy też macie jakieś wstydliwe rzeczy? Nie smućcie się! Wszystko jest okej. Wystarczy tylko przyzwyczaić się. Ja tak zrobiłam i sama się z tego śmieje. Zróbcie tak samo! Jesteście idealne i nie musicie moczyć po nocach poduszek. Każdy jest piękny na swój wyjątkowy sposób.


niedziela, 23 października 2016

KEYSHULAA - NOWA ŚCIEŻKA ŻYCIOWA

Witajcie na moim blogu! Trudno powrócić do blogowania, a starym czytelnikom znowu zaufać blogerce. Przerwa była dość długa.  Miałam zostawić na stałe to wszystko. W wakacje poczułam pewnie iskierki. Widziałam snapy dziewczyn ze snapbloggers. Chciałabym sobie kiedyś tak pogadać do ludzi, którzy z chęcią oglądaliby to tak, jak ja. Stwierdziłam wtedy, że wrócę na stare śmieci, gdy znowu zawitam Polskę. Byłam wtedy w Szwecji, gdyż spędzam tam wszystkie swoje wakacje odkąd ukończyłam półtora roku. Kiedy okazało się, że są problemy z internetem, załamałam się. Miałam już poukładane posty w głowie, ale nie mogłam ich napisać i opublikować. Odpuściłam. Pomyślałam, że nie będę miała czasu, ponieważ zbliżają się egzaminy. Teraz znowu poczułam motylki w brzuchu. Moja szkoła bierze udział w konkursie o pszczołach. Ze względu na moją przeszłość to ja założyłam im bloga, a teraz pomagam go prowadzić. Nie byłam zachwycona tematyką, ale zawsze coś. No i teraz taki wniosek. Skoro mam czas na pszczoły, to znajdę też chwilę na osobisty blog. Nie napiszę o czym będę tu pisać, bo nigdy nie wiadomo, czy tak się stanie. Nie chcę składać obietnic bez pokrycia, jak niektórzy politycy. To będzie po prostu mój świat. Jeśli chcecie go przeżywać razem ze mną, to zapraszam na statek. Jesteście mile widziani. Początki zawsze są ciężkie, więc nawet małe rzeczy cieszą. Jeśli chcecie mnie bliżej poznać to zapraszam na swojego instagrama KLIK. Nie chodzi tu o to, żeby wypromować profil. Po prostu przez to jakie ktoś dodaje zdjęcia można zobaczyć, czy ktoś jest np. perfekcjonistą. Ja już nie będę więcej się rozpisywać, bo i tak nie wiem, czy ktoś przeczyta te wypociny. Ten post pisany był z sercem. Mam nadzieję, że ktoś mnie polubi i zostanie na dłużej.