sobota, 19 listopada 2016

WYRZUĆ KOSMETYCZKĘ PRZEZ OKNO!!



Każda dziewczynka powoli się rozwija, poznaje świat. Pragnie spróbować czegoś nowego, kobiecego. I co? Sięga po kosmetyczkę. Nie znając się oczywiście na tych sprawach, pierwsze co kupuje to podkład, tusz do rzęs i eyeliner. Dziewczyny zaczynają się malować w naprawdę młodym wieku. I tak... odezwała się ekspertka, która ma 14 lat według opisu. Mimo wieku chodzę do 3 gimnazjum, ponieważ jestem z grudnia. Nie piszę przedwczesnej daty urodzenia, bo zmienię ją dopiero w moje urodziny. Wracając do tematu... Każda nastolatka (prawie) zaczyna się mocno malować, bo chce wszystko wypróbować. Gruba warstwa na twarzy i takie same kreski itd. A teraz zadaje sobie pytanie - po co to? Po pierwsze dobra metoda na zamaskowanie trądziku, a po drugie wygląda się bardziej atrakcyjnie. Jednak to nie jest do końca prawda. Przecież chłopcy wolą naturalność. Żaden nie chce mieć farby ze Śnieżki. Ja osobiście odstawiłam na bok, a raczej wyrzuciłam podkład przez okno. Korektor daje tylko pod oczy, ale nie zawsze. Polecam Catrice w kompakcie. Nie maskuje trądziku. Dlaczego? Nie korzystam z tej maski, ponieważ zauważyłam, że to źle wpływa na moją cerę. Trądziku było coraz więcej. Kiedyś zdecydowałam, że pójdę do szkoły bez niczego. Czysta cera. Jakieś dziecko trzymało się ode mnie z daleka, bo myślało, iż mam ospę wietrzną. Przyznam, dobiło mnie to troszkę. Po kilku dniach było widać efekty. Wystarczyła zwykła woda i krem nivea. Od tego czasu nie maluję się tymi cielistymi mazidłami. Nie mam nic przeciwko maskarze, której też rzadko używam. Jak jest z brwiami? Dziewczyny błagam Was! Nie róbcie brwi jak pijawek. To wcale nie wygląda ładnie. Brwi powinny pasować do twarzy, a nie do zdjęć z Instagrama. Tutaj macie kilka moich zdjęć bez, z lekkim i trochę mocniejszym makijażem. Sami oceńcie, jak lepiej wyglądam. PS: Na tym zdjęciu z kaktusem ta twarz wygląda tak źle, bo zdjęcie zostało zrobione przy świetle telewizora.


22 komentarze:

  1. Mamy 13 lat i jak na razie tuszujemy tylko rzęsy :) I dobrze nam z tym, że nie nakładamy sobie tony podkładu na twarz. Ty wyglądasz ślicznie i naturalnie. Tak trzymaj kochana! <3 Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wyobrażam sobie wyjść do ludzi bez makijażu. Po prostu czułabym sie nieswojo. Nie maluję się bardzo, zazwyczaj tylko zakrywam moje ogromne wory pod oczami i niedoskonałości cery, ale to wystarczy, żebym czuła się lepiej. Każda dziewczyna powinna sobie powiedzieć, czy makijaż jej cos daje, czy jest jej bardzo potrzebny i czy jest sens wydawać pieniądze na tony różnych podkładów.
    Podrowionka i cieplutko zapraszam do mnie,
    xxkolorowaxx
    xxitisallinmyhead.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre dziewczyny mają tak, że bez makijażu czują się ,,łyse'. Rozumiem to. Nie ma nic złego w makijażu, o ile wygląda on naturalnie. Tapety już wyszły z mody :)

      Usuń
  3. ja generalnie zaczęłam się malować (i to baaardzo mało, bo ledwo rzęsy i czasem puder) dopiero na studiach, wcześniej nie miałam takiej potrzeby ani też ochoty. ;) ostatnio coraz więcej uczę się w tym temacie, ale dalej jestem zwolenniczką "im mniej tym lepiej". ;)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda dziewczyna powinna tak mieć tak jak ty :D

      Usuń
  4. Mój codzienny makijaż to jedynie tusz do rzęs oraz pomadka do ust :)
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do tego tematu. Teraz praktycznie każda dziewczyna w Twoim wieku chodzi w mocnym makijażu, bo myślą, że dzięki temu będą ładniejsze i chłopaki będą się za nimi oglądać. Błędne myślenie! Ja osobiście się nie maluje i jak na razie nie zamierzam. Nie chce mieć takich problemów z cerą z jakimi one będą musiały się kiedyś zmagać. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mając 16 lat, maluję się naprawdę lekko - cienka warstwa podkładu, żeby tak źle nie wyglądać przy moim trądziku (i tak mam już podkład, który nie sprawia, że moja twarz ma się jeszcze gorzej), oraz puder antybakteryjny, żeby się nie świecić jak choinka w Boże Narodzenie. W sumie to kiedy chodziłam do gimnazjum, dozwolony był u mnie tylko lekki podkład i tyle. Widzę teraz, ze te zakazy były dobre, bo pozwoliły nam dojrzeć (przynajmniej w mojej szkole) do używania makijażu w właściwy sposób ;)
    Ślicznie wyglądasz!
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie można nawet lekko rzęs pomalować na akademie, gdy w innych szkołach można robić z siebie tapety. To dla tego, że jestem ze wsi. Raz pomalowałam się i dostałam uwagę negatywną :/ Teraz już wiem, żeby się nie malować nawet na takie okazje.

      Usuń
  8. Ja używam tylko krem BB, korektor i kredkę do brwi (z czego dwa pierwsze produkty mają działanie przeciwtrądzikowe i antybakteryjne).
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam, że potrafiłaś wyjść bez jakiegokolwiek makijażu, ja niestety nie jetem taka odważna i choć nie maluję się mocno, bo zakrywam tylko jakieś niedoskonałości cery, to i tak źle się czuję bez tego.
    http://by-koni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się tylko zdarzy że pomaluje rzęsy, ale to bardzo rzadko.

    http://czekoladowybudym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sama przyznam, że zaczełam malować się w gimnazjum, ale nie sądzę bym robiła sobie krzywdę jakieś pojęcie już miałam, a pozatym używałam tak mega jakościowych produktów, że w sumie to mało bylo widać, ale moja satysfakcja, że jestem pomalowana była xD
    Choć zdecydowanie sądzę, że w tym wieku mniej to więcej korektor i tusz do rzęs zdecydowanie starczą żeby coś zakryć, a przy okazji trochę się upiększyć :)

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja równiez nie korzystam z maski, bo także źle działa na moja cerę. Ostatnio nakładam tylko tusz i pomadke i to tyle :D nie ma sensu niszczyć sobie cery, chyba że makijaż dobrze zmywać i twarz pielęgnować :D

    Buziaki xx ZYCIEDLAPASJI.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ty mi przypominasz Lucy! Śliczne zdjęcia. Ja się lubię malować i maluję się do szkoły, odkąd chodzę do technikum zaczęłam mocniej. ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    Nowy post-klik!

    OdpowiedzUsuń
  14. ja niestety borykam się z trądzikiem od kilku lat i niestety wbrew mojej woli musze się malować- inaczej wyglądam jak to sama ujęłaś, jak po ospie. niestety taki los...
    ale jesteś śliczna!! w ogóle nei wyglądasz na 14 haha.
    Brwi u niektórych dizewczyn to przesada;)
    pozdrowionka
    Mój BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Rocznikowo mam 15 i jeszcze dwa 2,5 tygodnia do moich urodzin!
      Ponoć wyglądam na młodszą, a dzisiaj jedna nauczycielka nie mogła uwierzyć, że jestem w 3 gimnazjum. Myślała, iż chodzę do 1/2 gimnazjum. Powodem w sumie jest mój wzrost, ponieważ mam tylko 161 cm :/

      Usuń
  15. Ja zaczęłam się malować 2 kl gimnazjum, ale tylko tusz. Teraz jestem w 2 kl. liceum i uzywam tuszu, kremu bb i korektora. Nie ma co się spieszyć z warstwą tapety :)
    agnieszkaa-es.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń