piątek, 14 lipca 2017

KILLEBOM - SÖLVESBORG FESTIVAL CITY


Gdybym nie napisała w dalszej części tytułu ,,SÖLVESBORG FESTIVAL CITY", to pewnie większość z Was nie wiedziałaby o co chodzi. Killebom to wydarzenie oganizowane, co roku, w mieście napisanym wyżej. A tak na chłopski rozum to po prostu weekend, kiedy są rożne koncerty, karuzele i inne atrakcje. Taka okazja, żeby wyszaleć się za wszystkie czasy. Brzmi super prawda? A jeśli masz to wszystko za darmo? Normalnie te śmiertelne maszyny są płatne i kupuje się specjalnie bilety. Jedna karuzela - jeden świstek. Na szczęście ja miałam wszystko za free. Dlaczego? Moja znajoma, a właściwie sąsiadka w Szwecji, ma znajomości. Załatwiła mi karnet, z którego mogłam skorzystać osiem razy. Co prawda, to nie był mój pierwszy raz z tymi atakcjami, ale i tak czułam się tam świetnie! Razem z kuzynem szaleliśmy na gwieździe, filiżankach oraz pająku. Które okazało się najlepsze? Tak naprawdę nie mogę porównywać wiatru i wysokości z szybkością i bólem karku. Ostatecznie znajomy postawił mi jeszcze jeden bilet i grupą poszliśmy przypomnieć sobie, jak to jest mieć guza na głowie i obolałe plecy. Zawiodłam się jedną sprawą - nie było tzw. ,,Młota". W tamtym roku wraz z kuzynką z Polski poszłyśmy na niego. Okazało się, że był zepsuty, bo nie zatrzymał się tak jak trzeba. Po tym wszystkim przeprosili nas i oddali bilety. Ominęłyśmy śmierci. Moja teoria jest taka, że nie było teraz tej atrakcji, bo nie zdążyli jej naprawić. Może to i lepiej, ale i tak chciałam na nią pójść. Jak widać na zdjęciach są też stoiska z pluszakami, słodyczami, balonami itd. Niestety, to trzeba wygrać. Nic za darmo. Ja nawet nie próbowałam, ponieważ nie mam szczęścia do tego. Szkoda mi pieniędzy na nieudane próby. Po tym wszystkim poszliśmy w troszkę spokojniejsze miejsce, czyli do portu. Zrobiliśmy ta kilka zdjęć przy łodziach, których tutaj nie ma, bo niestety są słabszej jakości. Mój aparat zachwyca po zmroku. Wyczuliście ten sarkazm? W każdym razie wszystko było okej i mile wspominam tamten dzień. Siniaki nie zepsuły mi tamtej chwili.


14 komentarzy:

  1. Lubię wesołe miasteczka, choć rzadko bywam w takich miejscach :D. Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow 😃 zazdroszczę Ci takiej sąsiadki 😂 i takich atrakcji 😃 bardzo fajne zdjęcia 😊 pozdrawiam i zapraszam na mój blog 😊
    http://blogspecjalniedlaciebie.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomina mi to trochę dni morza organizowane u mnie w mieście - Szczecinie. Też jest mnóstwo atrakcji i wesołe miasteczko. Ale podziwiam cię, że byłaś na tylu maszynach, ja zawsze się boję, a raz jak byłam to rozbolała mnie od razu głowa :')
    Pozdrawiam Mania
    Magymany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! Świetny post :)

    obserwuje i zapraszam do mnie :
    http://milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń