niedziela, 18 czerwca 2017

EVERYTHING ENDS - WHY?!

Witajcie! A może raczej.... ŻEGNAJCIE? Nie, spokojnie! Nie z Wami będę się widzieć prawdopodobnie ostatni raz. Więc teraz pytanie... Z KIM? Niestety jestem w III gimnazjum. Co to oznacza? W czwartek 22 czerwca 2017 roku rozegra się katastroficzne wydarzenie. Po 11 latach spędzonych w gronie przyjaciół nadszedł czas się rozstać. Przeżywam to? Owszem. Bardzo? Trudno powiedzieć. Ten koniec ma tak naprawdę dobre i złe strony. Z jednej cieszę się, że pójdę do nowej szkoły. Poznam nowych ludzi, nauczycieli i życie w tak dużej szkole. U mnie w gimnazjum jest 22 uczniów. Niektórzy wybuchliby śmiechem. Wiem, to mała liczba, ale nie jest aż tak źle. Zawsze pchało mnie do miasta, większych klas i ogólnie szkół. Nie mogłam doczekać się tej dojrzałości, która na mnie przejdzie. W końcu będę LICEALISTKĄ! Tak, wybrałam liceum, ponieważ myślę w przyszłości o studiach. Żadna klasa w technikum lub zawodówce nie przypadła mi do gustu. Eh.. Wybredna! Jest jednak ta zła strona. Po tych dłuuugich latach sprzeczek, hejtów, zranień, problemów czasami chciałabym cofnąć się w czasie i przeżyć to jeszcze raz. Lata podstawówki może niekoniecznie, ale choćby ostatni rok. Wtedy nasza klasa naprawdę się zgrała. Rok temu, kiedy przed końcem drugiego semestru musiałam wyjechać do Szwecji, popłakałam się. Sama nie mogłam w to uwierzyć. Jak jest teraz? W ciągu dwóch dni, na próbach, łzy poszły mi 3 razy z powodu piosenki. Na szczęście nie byłam jedyna. Były też te wspaniałe chwile, które będę wspominać latami. Już nigdy nie dosięgnę tak wspaniałych i ciekawych wycieczek. Już nigdy nie oddam koledze za zwykłe szturchnięcie. Już nigdy nie będę chodziła o późnych godzinach pod szkołę jeść chipsów lub pizzy, na którą czekaliśmy prawie dwie godziny. To już nie wróci. Stąd te łzy. Będę za tym wszystkim tęsknić. Mam do Was radę z całego serduszka. Jeśli jesteście choć troszkę zgraną klasą, to budujcie piękne wspomnienia, bo potem będzie już za późno. Dziękuję.


SPODENKI - Pepco | KOMBINEZON - H&M | KATANA - B.younq | BRANSOLETKA - H&M

poniedziałek, 5 czerwca 2017

TYGRYS CHCE SPRÓBOWAĆ MROŻONEJ KAWY - WYCIECZKA


Witajcie Kochani!! W ten piękny, słoneczny piątek pojechałam na wycieczkę szkolną, która niestety była jednodniowa. Uwielbiam, gdy wycieczka jest z noclegiem, bo wtedy tak naprawdę jest największa integracja z klasą. Teraz tylko zostają pytania: Gdzie byłaś? Co zwiedziłaś? Wszystko Wam tutaj opiszę! Na początku pojechaliśmy do Ojcowskiego PN. Niby najmniejszy w Polsce, a jednak przez chwilę nie mogłam chodzić ze zmęczenia. Zobaczyliśmy wiele artefaktów tego parku z daaaaawnych lat. Nawet z epoki lodowcowej. Wszystko było podświetlane, a o ich historii opowiadał głos wychodzący z głośników. Wszystko było profesjonalnie zrobione. Zachwyciło mnie to. Chwilę później zaprowadzono naszą grupę na obejrzenie krótkiego filmu w trójwymiarze. Niestety mnie bardzo oczy bolały i tak naprawdę chwilkę oglądałam bez okularów. Zdarzyło mi się również chwilkę przysnąć (dosłownie minutkę), ale ciii nikt nie wie! Później nadszedł czas na zwiedzanie w praktyce. W centrum Ojcowa chciałam zamówić kawę mrożoną, jednak kosztowała 12 zł, więc kupiłam zwykłą kawę przez pół tańszą. Była za mocna jak dla mnie, ale przynajmniej mnie pobudziła!


Naszą grupę przejęła bardzo sympatyczna przewodniczka. Chwila ,,wspinaczki" i dotarliśmy do Jaskini Łokietka. W środku było wręcz cudownie!! Pani Ania opowiedziała nam pewną legendę: ,, Jeśli w jaskini spadnie na ciebie kropla, to spotka Cię szczęście". Jednak ona miała też swoją wersję. Jeśli kropla spadnie na głowę, wyjdziemy z jaskini mądrzejsi. Kiedy kropla spadnie na ręce, będziemy mieli powodzenie z pieniędzmi, a gdy na plecy, to.... nie pamiętam już. Musicie mi to wybaczyć, ale na pewno nic dobrego. Mogliśmy robić zdjęcia w ukryciu przed innymi przewodnikami. Następnie pojechaliśmy pod Maczugę Herkulesa i Zamek w Pieskowej Skale.
Ostatnim punktem wieczoru było krakowskie zoo. Jeszcze nigdy nie byłam w takim miejscu, dlatego nie mogłam się tego doczekać! Koniecznie chciałam zobaczyć panterkę i tygryska. Jeśli ktoś zna mnie bliżej lub interesuje się moją osobą, powinien wiedzieć dlaczego. Wszystkie zwierzęta coś w sobie miały! Pierwszy raz widziałam NA ŻYWO takie cudowne stworzenia! Jeśli nie byliście, to radzę Wam przejechać się do tamtejszego zoo! Chciałabym jeszcze wspomnieć, że w trakcie wycieczki przebrałam się, dlatego w zależności od zdjęcia, mam inny dół. Całą relację nagrywałam na snapie @beauty_bloggers, ale niestety snapy nie chciały się dodawać na bieżąco. Na snapie właśnie skończyła się rekrutacja, więc zapraszam do oglądania i zapoznania się z nową ekipą! To już byłoby na tyle. Dziękuję za przeczytanie moich wypocin oraz zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Buziaki!!


piątek, 5 maja 2017

VINTED - LIFE APPLICATION


Witam wszystkich czytelników! Jak minął Wam weekend majowy? Ja wykorzystałam go w sposób dotąd nieznany mojej osobie. Ze względu na to, że w tych czasach młode kobiety mają swoje wydatki, podjęłam pewną decyzję. W tym roku również zamierzam odwiedzić moją drugą ojczyznę - Szwecję. Nie urodziłam się tam, ale mam swój dom oraz jeżdżę tam od malutkiego, lecz czuję się prawowitą Szwedką. Gdybym miała jeszcze niebieskie oczy... ehh.. Chodzi o to, że moja świnka już chudnie. Potrzebuję pieniędzy na kilka rzeczy. Właśnie z tego powodu założyłam konto na vinted.pl [KLIK MÓJ PROFIL]. W chwili obecnej jest tam tylko 5 ,,produktów" w sprzedaży, lecz mam jeszcze całą reklamówkę ubrań do wystawienia. Sprzedawane są, bo zaczyna brakować mi pieniędzy i wiele ubrań leży w szafie. Nie chodzi o to, że mi się nie podobają. Po prostu mam kilka swoich ulubionych. Reszta leży i nie chodzę w nich. Tak już czasami jest. Ceny ubrań są niskie, a przy zakupie dwóch ubrań 25% zniżki  na całe zakupy. Zapraszam na swój profil. Nie mam jeszcze żadnych komentarzy, ponieważ konto mam jakiś tydzień. Początki zawsze są ciężkie. Są osoby, które nie chcą kupować u osób bez komentarzy. Jeśli są jakieś pytanka dotyczące ubrań to możecie pytać tutaj lub po prostu na vinted. Staram się odpowiadać jak najszybciej. Nie gryzę.
Jeśli chodzi o posta, to jestem bardzo zadowolona z tych zdjęć!! Koleżanka z klasy zrobiła mi je tym razem lepszym aparatem. Ubrana jestem z moją ulubioną bluzę. Dlaczego ulubiona? Chyba każda dziewczyna marzy o bluzie swojego chłopaka. Oskar podarował mi swoją cieplutką bluzę!! Dziękuję Kochanie!! Mam nadzieję, że ten post się Wam spodobał. Zapraszam do obserwacji mojego bloga ❤


sobota, 22 kwietnia 2017

SHOPPING OR SURPRISE - CO POMOGŁO PRZETRWAĆ EGZAMINY??


Witam! Jak po trzech dniach wielkich męczarni? Jak poszedł Wam egzamin życia? Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Z tych części, których najbardziej się bałam, jestem najbardziej spokojna. Przyznam, że te trzy dni do najłatwiejszych nie należał. Stres buzował w całym ciele. Przed historią było mi nawet niedobrze. Nie mogłam nic przełknąć. Wszystko podchodziło mi pod gardło. W drugim dniu pojechałam z rodzicami do sklepu, gdzie zupełnie zapomniałam o całym stresie. Najpierw znalazłam cudowną koszulkę z dziurami na ramionach i haftowaną koronką - moje marzenie. Koncert życzeń jednak nie miał końca. Szukałam mom jeansów. Na internecie i w sieciówkach ceny robiły z mózgu tarcze, w którą strzela się z pistoletu. W zwykłym, miejscowym sklepie znalazłam takie (nawet ładniejsze) za 45 zł. Powiedzcie, czy to nie była okazja życia? Co prawda muszę kupić do nich czarny pasek, bo są lekko za szerokie w pasie i lekko spadają. Po udanych zakupach wróciłam do domu. Wtedy stres znowu mnie ogarnął, nie miałam nawet siły się uczyć. Rano, cała jak buraczek, pojechałam do szkoły w butach takich, że mogłam się przewrócić. Nagle cały stres odpłynął. Domyślacie się dlaczego? Mój chłopak chciał mnie wesprzeć, więc specjalnie dla mnie wstał o 6:30 i przejechał 9 km na rowerze. W trakcie przerwy wspierał mnie i był ze mną, a w trakcie pisania przetrzymywaliśmy go w szatni. Pomógł mi się odstresować wielkim przytuleniem. Lepszego chłopaka nie mogłam sobie wymarzyć. Dziękuję Oskar, że ze mną jesteś! A u Was jak z egzaminami? Co napisaliście najlepiej? Sprawdziliście odpowiedzi w internecie?


wtorek, 11 kwietnia 2017

OLD JEANS NEW DIAMONDS


Co tam u Was słychać? Jak samopoczucie? U mnie wszystko uspokaja się małymi kroczkami. Presja przed egzaminami mnie zżera od środka. Jutro jest ostatni dzień szkoły i nie muszę się nic uczyć - marzenie. Jednak w tym poście nie chodzi o zanudzanie Was moją szkołą. W takim razie o czym będziemy plotkować? Ahh tak!! Porozmawiamy o moim spontanicznym i szybkim błędzie (?). Nie wiem, czy wiecie, ale nie lubię, gdy spodnie nie są... emm... za mało luźne lub za mało obcisłe. Po prostu nie są normalne. Te spodnie właśnie takie były. Pojechałam w tygodniu do miasta  na drobne zakupy. Zobaczyłam tam, na białym wieszaku, piękne boyfriendy, które kosztowały 140 zł. Dla dziewczyny, której oszczędności już powoli się kończą, to nie jest mała sumka. Wtedy lampka w sklepie zaświeciła mi nad głową. Oczywiście opuściłam owy sklep w pogoni za pysznym i zarazem niezdrowym kebabem. W weekend na snapie grupowym pokazałam, jak zepsułam swój dobytek. Zrobiłam trzy dziury w jeansach i zaczęłam je szarpać pęsetą. Niestety tym sposobem drobna pustka stała się brzydkim rozdarciem od dołu do góry. Na co wpadła głupiutka Klaudia? Młoda blondyneczka niechlujnie i przesadnie zszywała niedoskonałości w ramach naprawy oraz ,,lepszego'' wyglądu ,,boyfriendów". Podobają Wam się moje diamenciki?
Tak poza tematem... Zauważyłam, że mój aparat jest już tak popsuty, że zdjęcia wyglądają po prostu okropnie. Wstyd mi dodawać fotografie takiej jakości, ale nic na to nie poradzę. Przez to ciężko mi często pisać posty, bo niektóre zdjęcia mnie po prostu irytują. Nie wiem, czy ktoś z Was miał kiedyś tak samo. W każdym razie to jest sprawa niezbyt istotna. Wszystkim moim kochanym czytelnikom życzę szczęśliwych świąt i spędzenia ich w miłym gronie i cieple rodzinnym. Dziękuję za 100 obserwacji!! To mnie bardzo zmotywowało! Wesołych Świąt!!!

BLUZA - H&M | T-SHIRT - CROPP | SPODNIE - ONLY

wtorek, 21 marca 2017

KIGURUMI PANTHER


Witam Was po długiej przerwie. Ostatnio nie byłam w stanie napisać jakiegokolwiek posta. Zdjęcia wydawały się złe plus mam teraz dużo przygotowań do egzaminu. Słabo... Jednakże już jestem i przyszłam Was zarazić kolejną stykówką, która od ponad roku dalej jest w modzie. Na zdjęciach widać moje kigurumi. Słodkie prawda? Dzisiaj w mojej szkole kreatywnie obchodziliśmy pierwszy dzień wiosny. Większość dziewczyn z mojej klasy ubrało właśnie takie piżamki. Chciałam wykazać się większym artyzmem i zrobić coś szalonego i pracochłonnego. Na zdjęciach można spostrzec mój make-up, który przećwiczyłam dzień wcześniej. W rzeczywistości twarz była bardziej pocieniowana brązowymi cieniami. Szkoda, że jakość mojego aparatu psuje wszystkie piękne chwile i wychwytuje tylko proste kawałki stron, zamiast czytać między wierszami. Uroku stylizacji dodają duże, urocze kapcie. Nie mam zielonego pojęcia od jakiego zwierzęcia one są. W każdym razie pasują do większości kigurumi, gdyż panterka (ja) i krowa (koleżanka) miałyśmy identyczne "łapki". Po akademii, która swoją drogą została przygotowana beznadziejnie, nagradzali najlepiej przebranych. Znalazłam się w tej gromadce zwycięzców! Kolejna czekolada do pochłonięcia!
Jeśli jest Wam często zimno, a macie dość ciągłego przykrywania się kocem, koniecznie kupcie takie cudeńko!! Naprawdę polecam. Od teraz możecie mnie nazywać Panterką. Przyzwyczaiłam się już do takiego przezwiska. Piszcie mi, co myślicie o moim kigurumi i makijażu. Dziękuję za przeczytanie posta.


niedziela, 26 lutego 2017

I AM GOING TO...


Tytuł posta brzmi ,,Zamierzam...", więc o co w tym chodzi? Chcę Wam opisać tutaj swoje zamiary. Kiedyś, chyba w 1 klasie gimnazjum ustaliłam sobie, że wyrzucę wszystkie ubrania, które są dziecinne, czyli np. kolorowe, jaskrawe leginsy. Teraz mam inne postanowienia. Chcę zrobić coś, żeby być bardziej dojrzałą osobą i na taką wyglądać. Może z pierwszego punktu widzenia wyglądam na dość pokręconą osobę, ale w głębi duszy jestem dojrzała. Tak naprawdę od tej lepszej strony zna mnie tylko mój chłopak. Co zrobić, żeby reszta świata też to dostrzegła? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wiem tylko tyle, że chcę zacząć od wyglądu. Chcę, żeby postrzegano mnie jako starszą, ale bez efektu farby Dulux na twarzy. Nie wiem, może jakieś dodatki mi w tym pomogą. Jeśli chodzi o ubrania, chcę napełnić szafę kilkoma perełkami, których jeszcze nie udało mi się kupić. Chcę, aby na wieszakach wisiało troszkę więcej czarnego, białego i jeansowego. Dlaczego? To są po prostu takie podstawowe barwy. Chcę zainwestować również w kilka lub chociaż jeden choker, ale takie, które nie będą wulgarne. Zapuścić paznokcie lub kupić bezbarwne tipsy i pomalować na nudziakowy kolor. Nie sądzę, że znajdę tipsy na moje rączki, gdyż są drobne. Marne szanse, że będę miała swoje, iż chyba przestały mi rosnąć. Dziwne. W każdym razie... Jeśli macie jakieś pomysły, to koniecznie piszcie mi wszystkie wasze sposoby w komentarzach! To jest dla mnie naprawdę ważna sprawa. Chcę zmienić swój wizerunek, zanim już za kilka miesięcy pójdę do liceum. Podsumowując... ,,Zamierzam.. się zmienić, żeby być bardziej dojrzałą osobą nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz."




BLUZA - CROPP

piątek, 17 lutego 2017

YOU SHOULD CHANGE THE VIEW OF THE WORLD


Czasem zastanawiamy się nad zmianą w swoim życiu. Pragniemy dotknąć i zobaczyć nowe rzeczy, miejsca. Jednak niełatwo jest przezwyciężyć swoją codzienną rutynę i z szarości przejść w wiosenne barwy. Ciągle w naszych sercach tkwi bryła lodu, która nie myśli się roztopić. Wszędzie jeszcze zlodowacenia i krajobrazy z widoku psa. Czy warto coś w życiu zmienić? Każdy ma swoje zdanie. Zimowe miesiące dobiegają już końca, ale zostają pozostałości. Chcemy zmian? Pewnie każdy pragnie już wyjść z rutyny ubierania na stopy kilku par skarpet. Przyznaję, że dzisiaj moje palce nie były jak kostki lodu. Można powiedzieć, że naturalne znieczulenie powoli się z nami żegna. Już nie jest mi zimno w dłonie, gdy po ośmiu godzinach szkoły idę z kolegami do sklepu i dłuższy czas trzymam puszkę pepsi. Tak, to bardzo zdrowe dla moich zębów. Chciałabym dodać, że po raz pierwszy w jakimś płaszczu poczułam się jak księżniczka. Jednak po zrobieniu sesji Kopciuszek gubi swój pantofelek, wszystkie czary blakną, a piękna dziewka staje się brzydkim kaczątkiem. Tak to czasami bywa. Te ostatnie zdania nie miały na celu nikogo obrazić, lecz pokazać mój życiorys. Rzeczywistość bywa nudna oraz czasem troszkę irytująca, ale niewiele trzeba, aby kolor czarny widzieć jako czerwony.


PŁASZCZ - Amisu | KOSZULKA - H&M

piątek, 10 lutego 2017

BE ALRIGHT


Jest w porządku. Śnieg już topnieje. Po woli rezygnuję z ubierania się jak ,,cebula". Po zdjęciach i moim ubiorze, można stwierdzić, że jest już cieplej. Niestety w rzeczywistości temperatura jeszcze troszkę trzyma i te 15 minut na zewnątrz sprawiły, że odechciało mi się świeżego powietrza. Dłonie miałam jak kostki lodu. Dobrze, że na zdjęciach nie widać rumieńców i czerwonego nosa jak u renifera Rudolfa, chociaż tak naprawdę wyglądałam w trakcie sesji. Mało brakowało, a moja sztaluga (posłużyła mi za statyw) prawie się przewróciła razem z aparatem. Zawał gwarantowany!
Tak już inną drogą... na naszym snapie BEAUTY_BLOGGERS już jest ogłoszony skład! Na czym w ogóle polega ta działalność? Jest siedem dni tygodnia, dlatego jest taka sama liczba dziewczyn. Każda ma ,,swój dzień" i wtedy prowadzi naszego snapa, instagrama oraz aska. Mój dzień to NIEDZIELA. O czym mówimy? O naszej codzienności, makijażu i w sumie o wszystkim co nam przyjdzie do głowy. Odpowiadamy również na pytania od ,,widzów". Dość dużo osób nas ogląda, jak na początki. Niektórzy nie mają tyle nawet, jeśli używają snapa przez rok. Codziennie nas ktoś dodaje i liczba wzrasta! Jeszcze nas nie dodaliście? Zapraszam Was kochani! Nazwę naszego snapa umieściłam również na pasku bocznych zaraz pod instagramem. Czuję się spełniona prowadząc takiego snapa. Teraz jest już wszystko w porządku! Be alright!!

INSTAGRAM - keyshulaa / snap_beauty_bloggers | SNAPCHAT - keyshulaa / beauty_bloggers


wtorek, 24 stycznia 2017

NEW LIFE - MAKEUP REVOLUTION



To mój pierwszy taki typowo kosmetyczny post na tym blogu. Dlaczego? Wcześniej nie miałam czym się tak naprawdę pochwalić, polecić, pokazać.... W mojej kosmetyczce były pustki. Sama pajęczyna naprawdę! Jedyne co się znajdowało, to maskara, kolektor i kilka pomadek takich w naturalnych kolorach. Było tak przez to, że zawsze chciałam być jedną z tych bardziej naturalnych dziewczyn. Z czasem zaopatrzyłam się w większą ilość pomadek, kredki do brwi i ,,rozświetlacze''. Ci co oglądają mnie na snapie KEYSHULAA , wiedzą o co chodzi. Przestało mi to wystarczać. Doszłam do wniosku, że chcę bardziej wejść w świat kosmetyków. Jak już pisałam w poprzednim poście, szukałam paletki z cieniami do oczu, ale nie znalazłam żadnej w odpowiedniej cenie. Dostałam wiadomości na snapie i instagramie, i była tam mowa właśnie o takich paletkach. Dziękuję, kochani jesteście! Nie chciałam wydać dużo na paletkę, gdyż jestem zielona w tych sprawach. Chcę się nauczyć operować różnymi cieniami. Mi bardziej do gustu przypadły te świecące, bo mają lepszą pigmentację. Zresztą ta paletka ma tylko trzy maty. Jak dla mnie takie cienie są słabe i paletki z MAKEUP REVOLUTION ratują się tylko cieniami błyszczącymi. Moim skromnym zdaniem nie opłaca się kupować matów, bo próbowałam testery. Strata pieniędzy. Oczywiście chodzi mi o takie, jaką ja mam, a nie o np. czekoladki. Wyhaczyłam ją w hurtowni za 21.90 zł. Jak dla początkującej idealna cena i to za 12 kolorków! Najładniejszy jest chyba ten drugi złoty! W chwili obecnej szkoda mi wydać 40/50 zł na paletkę. Kiedyś na pewno kupię sobie lepsze paletki. W tej chwili chcę poeksperymentować z tą. Nie chcę, żeby to były takie zwykłe makijaże. Zdjęcia będę dodawała na mojego instagrama KLIK . Jetem uzależniona od Instagrama i co chwila dodaję jakieś nowe zdjęcia! Perfekcjonistka dba o to, aby każde zdjęcie pasowało do reszty i było idealnie obrobione. Mam nadzieję, że post kosmetyczny się spodobał! Miłego wieczorku życzę!

 DDOB - klaudynalife | INSTAGRAM - keyshulaa | SNAPCHAT - keyshulaa